Dionizos zauważa płonący na grobie swej matki wieczny ogień i sprawia, że wyrasta na nim winna latorośl.
Poprzedzony partią chóru epeisodion I to spotkanie trzech postaci, które reprezentują zdecydowanie różne postawy wobec nowego kultu. Tejrezjasz, tebański wieszcz, który szczerze wielbi Dionizosa, i Kadmos, stary król, nieszczery, ale pokorny, przeciwstawieni są Penteuszowi, który jest mu zdecydowanie przeciwny. Rozmowa odzianych w skóry starców dotyczy ich udziału w rytuale ku czci boga. Władca, niedostrzegający początkowo obecnych na scenie postaci, skarży się na niemoralne zachowanie tebańskich kobiet i obwinia o wszystko obcego bachanta. Poznawszy zamiary starców, wpada w gniew i oskarża Tejrezjasza o zły wpływ na swojego dziada. Ci z kolei starają się przekonać młodzieńca o konieczności poddania się woli bogów.
Oddzielony stasimonem epeisodion II to skierowana do Penteusza przestroga, wyrażona za pomocą opowieści Sługi o kolejnych cudach boskiego bachanta. W dalszej jego części pochwycony bachant-Dionizos, który według relacji nie opierał się zatrzymaniu, zostaje po krótkim, lecz obraźliwym przesłuchaniu wtrącony do więzienia.