Kiedy żołnierz stanął przed królem, przyjęto go dobrze, jak jego poprzedników. Podano mu królewskie odzienie i zakwaterowano w komnacie obok komnaty księżniczek. Kiedy nastał wieczór, żołnierz, zgodnie z radą staruszki, nie spróbował nawet wina podanego przez księżniczki, lecz tylko udawał, że pije, a potem udawał, że mocno śpi. Księżniczki upewniwszy się, ze ich strażnik jest pogrążony we śnie, zaczęły czesać się, stroić i ubierać w najlepsze suknie.
Gdy były gotowe, jedna z nich zapukała w swoje łóżko, które natychmiast zapadło się pod ziemię. Księżniczki, jedna za drugą, weszły w powstały otwór, a żołnierz, odziany w magiczną kapotę podążył za nim. Szli piękną aleją wysadzaną drzewami o srebrnych liściach. Żołnierz zerwał jedną gałąź. Dotarli do jeziora, gdzie w dwunastu łodziach stało dwunastu pięknych książąt. Każda księżniczka wsiadła do jednej z łodzi. Niewidzialny żołnierz wślizgnął się do łodzi najmłodszej z nich. Dopłynęli na drugi brzeg, gdzie stał jasno oświetlony zamek, wokół którego rozbrzmiewała muzyka. Księżniczki udały się tam wraz ze swoimi książętami i tańczyły z nimi do trzeciej rano.