Sprawa trucicielki miała skomplikowany charakter, gdyż francuska szlachta obawiała się jej zeznań, które mogły pogrążyć osoby o wysokim statusie społecznym, toteż torturowano ją, aby nie składała zeznań, chociaż wcześniej robiono to w celu zmuszenia jej do mówieniaJosé María López Ruiz, Tyrani i zbrodniarze. Najwięksi nikczemnicy w dziejach świata, tłum. Agata Ciastek, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2006, s. 175.. Według Marguerite Monvoisin matka wyznała jej, że za 100 000 talarów miała zabić króla Ludwika XIV na zlecenie markizy de Montespan. Zamach Voisin, która chciała to zrobić dostarczając królowi list z pismem pokrytym trucizną, możliwą do przeniknięcia przez skórę, nie powiódł się, podobnie jak następny, tym razem wymierzony przeciwko jednej z jego kochanek. Tę drugą próbę zabójstwa Voisin zleciła już w więzieniu trucicielce nazwiskiem Françoise Filastre (1645-1680), która została również skazana na śmierć i spalona na stosie. Zeznania Voisin budziły również wiele wątpliwości u ówczesnego komisarza policji.

Chociaż Voisin była bliską współpracownicą markizy de Montespan (przygotowywała m.in.