Mężczyźni byli na wojnie upragnieni, każdego nowego legionistę przyjmowano po bratersku do szeregu. Do kobiet zaś odnoszono się nieufnie i lekceważąco – uważano stale, że jest ich za dużo – nie bardzo wierzono, że pracować potrafią, a pracy było przecież tyle. (…) I nam samym jednak też skromnie się zdawało, że najmarniejszy żołnierz na froncie przedstawia większą wartość, niż najdzielniejsza kobieta poza frontem. Stąd może zrodziła się chęć poświęcenia, i prześcignięcia samych siebie, stąd przekonanie, że najcięższą pracą tak mało zdziałać można, bo przede wszystkim walka orężna jest potrzebna – wszystko inne, to tylko cień, tylko dodatek do tego, co najważniejszeAnna Minkowska, Ospa w szpitalu, w: Wierna służba. Wspomnienia uczestniczek walk o niepodległość, pod red. Aleksandry Piłsudskiej, Marii Rychterównej, Wandy Pełczyńskiej i Marii Dąbrowskiej, Warszawa 1927, s. 142-143.Następnie była kurierką Biura Prasowego Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego w Piotrkowie, m.in. w kwietniu 1915 przekazała materiały NKN środowiskom polskim w SzwajcariiJanusz Sibora, Narodziny polskiej dyplomacji u progu niepodległości, Warszawa 1993, s. 24. Od 1916 należała do Polskiej Organizacji Wojskowej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Anna Minkowska · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.