Śledztwo Polinezja Francuska jest terytorium zamorskim Francji, dlatego też sprawę przejęli francuscy śledczy z organizacji BEA. Gdy przybyli na miejsce, chcieli odnaleźć czarne skrzynki samolotu, które, jak się okazało, znajdowały się na głębokości 650 metrów. Gdy śledczy czekali na statek ze specjalistycznym sprzętem, ustalili, że samolot leciał 120 m n.p.m. i zaczął pikować. Śledczy wiedzieli także, że lotnisko nie było wyposażone w radar, którego zapis mógłby rzucić trochę światła na tajemnice lotu 1121. Gdy czarne skrzynki samolotu nie pomogły w poznaniu przyczyn katastrofy, śledczy zaczęli wydobywać resztę wraku lotu 1121. W czasie wydobywania elementów znaleziono 4 cięgna sterowania. Trzy cięgna pękły w czasie zderzenia z wodą, czwarte cięgno w czasie lotu.
Przyczyny katastrofy Śledczy ustalili, że cięgno nowego typu, użyte do tego samolotu, nie było przystosowane do tak krótkich tras. W dzień przed katastrofą cięgno było zużyte w 50℅, do tego doszło uszkodzenie statecznika pionowego przez startujące z lotniska Papeete odrzutowce.