Od 24 grudnia 1947 w wojnie domowej nastąpiła wyraźna eskalacja przemocy, a obie strony zadawały sobie coraz cięższe straty.

Przebieg zamachu W dniu 30 grudnia 1947 roku członkowie Irgunu rzucili z przejeżdżającego samochodu trzy granaty ręczne w tłum arabskich robotników, którzy oczekiwali na jednodniowe zatrudnienie przed główną bramą wejściową do rafinerii. W wybuchach zginęło 6 arabskich robotników, a 42 osoby zostały ranne.

Rozwścieczeni Arabowie zaatakowali rafinerię i położone przy niej domy mieszkalne pracowników. Tłum był uzbrojony w żelazne pręty, noże i deski. Arabowie plądrowali okolicę, wyszukując żydowskich robotników. W pogromie zginęło 39 Żydów, a kolejnych 49 zostało rannych. W około godzinę od rozpoczęcia zamieszek, na miejsce zdarzeń przybyli brytyjscy żołnierze i jednostki policji mandatowej. Bardzo szybko uspokojoną sytuację, jednak policjanci nie podjęli próby identyfikacji sprawców pogromów i nikogo nie zatrzymali. Policja sprowadziła arabskie autobusy i wywiozła Arabów do ich domów położonych w okolicznych wsiach.