Po zwolnieniu z wojska Pristaff poświęcił się pisarstwu historycznemu. Zawarł znajomość z kilkoma znacznymi osobistościami, m.in. profesorem uniwersytetu w Greifswaldzie A.G. Schwartzem i burmistrzem Szczecina M.H. Liebeherrem. Wykorzystując swoje znajomości przez cztery lata, 1732–1736, Pristaff na zlecenie instytucji naukowych szukał na Pomorzu wszelkiego rodzaju zabytków: monet, map, inskrypcji runicznych, kronik, obrazów. Znaczną część z nich sfałszował, w czym pomagała mu pewna znajomość języków polskiego i kaszubskiego. Część falsyfikatów opatrzył pseudonimem Adam Grschovium. Wśród sfałszowanych przez Pristaffa dokumentów znajduje się m.in. seria rysunków przedstawiających dawnych mieszkańców Pomorza i duchownych pomorskich z rzekomego nieznanego egzemplarza Kroniki Słowian Helmolda oraz fikcyjne kroniki Marstalleri, Lazio i mnicha Barnharda z Rugii.
Fałszerstwa Pristaffa zostały szybko odkryte przez F. von Dregera, A.G. Schwarza i J.K.K. Oelrichsa. Słaba znajomość polskiego i kaszubskiego, mieszanych przez Pristaffa z ojczystym językiem łużyckim, skutkowała błędami językowymi w rzekomych