Nawoływała ona do niesolidaryzowania się z powstańcami, ponieważ powstanie było źle zorganizowane, przeciwnik miał znaczącą przewagę, a ostatecznym rezultatem będzie przelanie krwi polskiej. Odezwa spotkała się z niechęcią i dezaprobatą ze strony niedawnych zwolenników, czego przykładem jest zdanie Pauliny Wilkońskiej: „Głos ten ogólne nieomal oburzenie wywołał – pisała do Józefa Kraszewskiego Paulina Wilkońska – krzyczano na Komitet, «Nadwiślanin» umieścił piorunujący artykuł, w którym dokładnie wszystkie wymienił nazwiska, a w Poznaniu przybito ich fotografie na pręgierzu...”. 9 kwietnia władze powstańcze rozwiązały Komitet Łączyńskiego, a jego agendy podporządkowano istniejącemu już Komitetowi Działyńskiego.
W 1864 został aresztowany z rozkazu władz pruskich, które dwukrotnie postawiły go przed sądem (lipiec – grudzień 1864 i marzec – kwiecień 1865). Proces zakończył się uniewinnieniem Łączyńskiego. Wkrótce wycofał się z życia publicznego, m.in. z powodu kłopotów z cukrzycą.
Śmierć Zmarł 2 czerwca 1870 w Poznaniu, zaś tydzień później spoczął na cmentarzu w Kościelcu. Adolf Łączyński i Rozalia z Ponińskich nie pozostawili potomstwa.
Przypisy
Bibliografia
Linki zewnętrzne Adolf Łączyński: (Wspomnienia pośmiertne). polona.pl.