Jednak ocena, jak dalece autor tłumaczenia jest systematyczny i konsekwentny we wszelkich powtórzeniach słów, zwrotów i sylab, jest niejednoznaczna wśród badaczy.

Przekład Ewangelii jest bardzo literalny. Występuje w nim niewiele semityzmów bądź zapożyczeń z języka greckiego. Spośród 64 greckich lub semickich terminów stosowanych przez Wulgatę w tekście czterech Ewangelii tylko 28 znalazło się w przekładzie gockim. Pozostałe zostały zastąpione gockimi odpowiednikami. Hermann Collitz, filolog indoeuropeista, biorąc pod uwagę sposób, w jaki przełożony został Gal 5,7.8 oraz Łk 3,23, ocenił, że Wulfila był bardzo dobrym tłumaczem z języka greckiego, bardziej nawet kompetentnym niż Erazm z Rotterdamu czy Martin Luter. Jako przykład błędnego rozwiązania translatorskiego podaje się 2 Kor 2,5, w którym επιβαρειν (obciążać, być ciężarem) przełożono na ana-kaurian (być uciążliwym).

Na gruncie teologicznym Wulfila był arianinem (albo semiarianinem). Z tego powodu bibliści oraz filolodzy poszukiwali śladów wpływu ariańskiej doktryny na przekład Wulfili.