Część autorów uważa te słowa za świadectwo zakazu przeprowadzania aborcji w starożytnej Grecji, wedle innych świadczą tylko o osobistych poglądach ojca medycyny. Na poparcie tego drugiego poglądu podawane są teksty źródłowe omawiające sposoby przerywania ciąży przekazane przez Soronosa z Efezu czy Dioskuridesa. Również w starożytnym Rzymie dokonywano aborcji. Zarówno Grecy jak i Rzymianie uznawali płód za część organizmu ciężarnej, nie przyznawali mu praw osoby. Jako że mogła ona dysponować własnym ciałem, przyznawano jej również prawo i do tego zabiegu. Natomiast po porodzie prawa do potomka przejmował ojciec. Powszechne w starożytnej Grecji i Rzymie było też zabijanie lub porzucanie niechcianych, chorych lub kalekich noworodków dzieci, jako tzw. res vacantes (łac. – rzeczy, do których właściciel zrzekł się praw).
Inaczej na sprawę aborcji zapatrywali się chrześcijanie. Sobory w Elwirze i Ankyrze, zwołane w IV wieku, potępiły przerywanie ciąży. Pierwszy z wymienionych rozważał jedynie ciąże powstałe na skutek cudzołóstwa, kolejny objął już wszystkie przypadki ciąży. Pomimo tego aborcji nie zrównywano z zabójstwem. Augustyn z Hippony za zabójstwo uznawał jedynie zabicie płodu animowanego (kryterium animacji), nie precyzując czasu animacji.