okazało się, że na terenach wokół Myitkyiny dochodzi do największej liczby zachorowań na tyfus, na który część Maruderów zapadała śpiąc na gołej ziemiMiejsca do spania dezynfekowano zazwyczaj rozlewając ropę lub paląc trawę i ściółkę za pomocą miotaczy płomieni. lub na trawie. Cierpiący na krwawą biegunkę i gorączkę, śpiący w błocie Maruderzy zdołali jednak atakować i odpierać serie gwałtownych kontruderzeń sił japońskich. W wywiadzie udzielonym w 1945 roku, oficer Maruderów, kapitan Fred O. Lyons, opowiedział o tym, jak naprawdę wyglądała walka: