Chociaż uprzednio udawało się Maruderom unikać strat powodowanych przez śmiertelne choroby (po części dzięki stosowaniu uzdatniających wodę tabletek i dbaniu o higienę), wspólne obozowanie z chińskimi piechurami wykorzystującymi rzeki zamiast latryn, poważnie pogorszyło sytuację (Chińczycy, zawsze gotujący wodę do picia, prawie nigdy nie chorowali).

Pogarszało się także zaopatrzenie. Racje K nie wystarczały, a żołnierze cierpieli głód; pora deszczowa wraz z nieustannym naciskiem Japończyków oraz dziki, niedostępny teren uniemożliwiły wiele zrzutów, jeszcze bardziej pogłębiając problem. Całodniowe racje K (trzy posiłki dziennie) zastąpione zostały przez sztabowców Stilwella przypadkowymi zrzutami ryżu, dżemu, sucharów, batoników i racji C. Po wejściu w kontakt z żołnierzami chińskimi wielu Maruderów zaczęło wymieniać z nimi papierosy z racji K (12 sztuk dziennie) na inne produkty spożywcze.