Hipokrates w roli czynnika zapewniającego wysokie standardy działania lekarza widział nie kary, ale sumienie medyka, jego poczucie odpowiedzialności moralnej za czyny, których dokonuje. Przyznawał zawodowi lekarza godność i szczególne posłannictwo. Uznawał jako nakaz sumienia lekarza dążenie do doskonałości. Szkoła w Kos nakazywała medykowi dobroczynienie. Prócz Przysięgi Hipokratesa ze szkoły tej wywodzą się też inne pisma. Mówią między innymi o doniosłości sztuki lekarskiej, kształceniu nowych jej adeptów i zakazie odsłaniania tajemnic medycyny przed nieuprawnionymi.
Inne szkoły medycyny greckiej nie wymagały od lekarzy tak wysokich kwalifikacji moralnych. Niektóre uważały, że wystarczy, by nie szkodził. Anonimowa przysięga z IV w. p.n.e. obejmuje zakaz „zniszczenia poprzez chorobę”, popełnienia „strasznej zbrodni, dając środki nędzne, zdolne przyczynić zło śmiertelne”, nawet dla przyjaciela. Zakazuje nawet myśleć o zbrodni, nakazując starania o ratowanie chorego i „dostarczanie zdrowia”.