Wybory te ponownie przyniosły ALP większość w Izbie, ale zakończyły się remisem w Senacie.

Kontrowersyjne wakaty w Senacie W kolejnych miesiącach dwóch senatorów opuściło izbę wyższą. Zgodnie z australijskim prawem, w takiej sytuacji senatora na resztę kadencji wskazują władze stanu, z którego został wybrany. Zwyczaj nakazywał jednak, by reprezentował on tę samą partię, co ustępujący senator, tak aby nie naruszać decyzji wyborców. Jako pierwszy mandat senacki stracił w lutym 1975 reprezentujący Nową Południową Walię , który był członkiem gabinetu premiera Whitlama jako prokurator generalny i który został nominowany przez premiera do Sądu Najwyższego. Wygaśnięcie jego mandatu sprawiało, iż ze względu na specyfikę australijskiej ordynacji wyborczej w kolejnych wyborach, obejmujących połowę składu Senatu, w Nowej Południowej Walii byłoby wybieranych sześciu senatorów, a nie pięciu, z czego ALP miała realne szanse na cztery mandaty, a nie jak wcześniej zakładano trzy. Tym samym partia zwiększała o jeden mandat swoją przewidywaną siłę w kolejnej kadencji senackiej, co dawało jej szansę na większość. Prawicowa opozycja powszechnie odbierała ten manewr premiera Whitlama jako zagrywkę polityczną. Tego zdania był również ówczesny premier Nowej Południowej Walii .