Glenn Gamboa z Newsday była pod wrażeniem występów, mówiąc: "To był finess podczas "Venus", humorystyczną "Donatella" lub cofnięcie się duszy przy "Do What U Want ", która zwieńczona a cappella wypełniła piosenkę z intensywnością, która była zaraźliwa. Lauren Morawski z CBS News czuła, że Gaga była w "pełni życia" podczas koncertu i "wydawało się jak w domu" z tłumem w Nowym Jorku. Negatywnie o trasie wypowiedział się Rob Sheffield z Rolling Stone Magazine, który był rozczarowany koncertem w Madison Square Garden mówiąc, że: "piosenkarka chciała szybko zaśpiewać to co ma i iść odpoczywać". Zaskoczył go również brak hitów z albumu Born This Way.

Oceania, Azja Candice Barnes z The Sydney Morning Herald wygłosiła pozytywną opinię, stwierdzając, że Gaga "dała pokaz dopasowany do królowej" w Perth Arena. Połączony ze sztuką rave, trudno było odróżnić, gdzie skończyła się sztuka i gdzie zaczęła się muzyka", powiedziała na zakończenie. Odwrotnie twierdzi Ross McCrae z The West Australian nazywając występ przesłodzonym i zaznaczył brak publicznego zainteresowania show. Dodał, że: "nigdy nie mógł zarzucić Lady Gadze braku dbałości o szczegóły w jej produkcji, śpiewania na żywo i wydajności energetycznej".