Użal się nad dziesięcioma tysiącami dusz prawosławnych, oblężonych w górach Suli, z których 1500 ciągle walczy. Tylko trofeami na wrogach trzymamy się przy życiu i jeszcze nie umarliśmy. Innej pomocy, Władco, nie prosimy, tylko prochu, ołowiu i chleba., lecz zamiar ten przejrzano, a Kiafa padła przez zdradę. Tylko Kunghi z mnichem Samuelem i Dzawelasem broniło się tak, że Ali Pasza znów wyjechał do Janiny. W Kunghi jednak zabrakło nie tylko żywności, ale i wody, i umierało tak wielu, że Sulioci zwrócili się do Dzawelasa o honorową kapitulację, a oblegający Kunghi Wely Pasza, syn Alego, na nią przystał pod warunkiem opuszczenia rodzinnych stronEugène Yeméniz, Bohaterowie Grecji, „Ruch literacki” (lwowski), nr 33 z 12 VIII 1876, s. 106..

Mimo pościgu nakazanego przez Alego, Dzawelas wyprowadził większość Suliotów w połowie grudnia 1803 do PargiMnich Samuel z 5 Suliotami wysadzili się w powietrze, podpalając zapasy prochu w Kunghi. Kutzonitzas, wcześniej jeden ze zwolenników kapitulacji, poprowadził część Suliotów do Zalongos. Za: Eugène Yeméniz, Bohaterowie Grecji, „Ruch literacki” (lwowski), nr 34 z 19 VIII 1876, s. 120., skąd odpłynęli na wygnanie na Korfu i inne wyspy JońskieEugène Yeméniz, Bohaterowie Grecji, „Ruch literacki” (lwowski), nr 34 z 19 VIII 1876, s.