Za każdym razem zwracała się do głowy konia słowami: „Niestety Falando, wisisz nad drzwiami”, a głowa konia odpowiadała „Młoda królewno, źle się dzieje. Gdyby matka twa widziała, serce by sobie złamała”. Obserwował to Kostuś, chłopak, który pasał gęsi razem z księżniczką. Kostusiowi bardzo podobały się włosy księżniczki. Kiedy je rozpuszczała, podczas pasienia gęsi, chciał sobie wyrwać kilka, ale księżniczka przegnała go wykorzystując swoją magiczną moc. Wówczas Kostuś poskarżył się królowi. Opowiedział też o jej rozmowach z głową konia. Zaintrygowany król najpierw upewnił się w przebraniu, czy to co mówi Kostuś to prawda. A kiedy sam usłyszał słowa głowy konia, wezwał księżniczkę do siebie i zażądał wyjaśnień kim jest i co oznaczają te słowa. Księżniczka odparła, że przysięgła nie zdradzać tej tajemnicy. Wówczas król rozkazał jej wyżalić się przed piecem, skoro nie może rozmawiać z ludźmi. Księżniczka, posłuszna rozkazowi króla, podeszła do pieca i opowiedziała swoją historię – o tym, że jest córką królowej i że okrutna służąca pozbawiła ją tożsamości. Król, który stał na zewnątrz przy kominie, wszystko usłyszał. Najpierw wezwał syna i poinformował go, że jego narzeczona to oszustka, potem przedstawił mu gęsiareczkę – ubraną już w królewskie szaty – jako prawdziwą księżniczkę.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Gęsiareczka · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.