Wkrótce Kompania Katalońska znalazła się na służbie księcia Waltera, który wykorzystywał ją do rozszerzenia granic własnego terytorium, dzięki czemu zdobył kilka miast w Tesalii. Po tym sukcesie Walter zrezygnował z usług żołnierzy, wypłacając im uprzednio należny żołd. Przy sobie pozostawił jedynie 200 najlepszych żołnierzy, reszcie zaś nakazał opuścić kraj. Pozostawieni samym sobie Katalończycy nie wiedzieli gdzie się udać. Wśród Greków byli znienawidzeni, a miejscowi francuscy władcy uznawali ich za zagrożenie dla swojej władzy. W tej sytuacji Katalończycy zdecydowali się przenieść do kilku zamków, które zdobyli walcząc na służbie Waltera, następnie zażądali od księcia uznania ich za lenników. Walter odrzucił propozycję, grożąc Kompanii wojną, jeśli nie wypełni ona jego woli. Katalończycy nie mieli innego wyboru, jak wywalczyć swoje prawa orężem.
Zimą 1310 obie strony rozpoczęły przygotowania do walki. Walter zgromadził pod swoją komendą siły wszystkich swoich wasali, otrzymał też wsparcie od władców Księstwa Achai i Królestwa Neapolu, których celem było wypędzenie Kompanii Katalońskiej z Peloponezu.
Siły Katalończyków, mimo że wzmocnione posiłkami tureckimi i bizantyńskimi, znacznie ulegały liczebnie przeciwnikowi.