Chociaż są one czasami używane synonimicznie, to jednak zwykle są bardzo wyraźnie rozróżniane i definiowane w literaturze medytacyjnej. Niektórzy za najbardziej odpowiadający określeniu „medytacja” uważają termin „dhjana”, inni – „samadhi”, a jeszcze inni „bhawana”. I chociaż słowo chan jest chińską transkrypcją słowa „dhjana” (najpierw jako „channa”, a po skróceniu jako „chan”), to jego praktyka nie ma wiele wspólnego z tradycyjnym rozumieniem „dhjany”.
Ponieważ chan odrzucił wszystkie praktyki medytacyjne indyjskiego buddyzmu, stworzył całkowicie własną praktykę medytacyjną, co było wyrazem ostatecznej sinizacji buddyzmu w Chinach i uzyskaniem całkowitej autonomii. Dlatego też szkoła chan nie była całkowicie zadowolona z nazwy „szkoła medytacji”.
Ambiwalentny stosunek zenu do jego własnej specjalizacji przyniósł taki skutek, że wiedza na temat „medytacyjnej” czy też „niemedytacyjnej” praktyki zen jest bardzo ograniczona, chociaż ideologiczne wątpliwości tej szkoły wobec swojej praktyki nie spowodowały oczywiście braku zaangażowania się w tę praktykę przez mnichów.