Juliet and her Nurse (1836) oraz akwarela Bellinzona from the Road to Locarno (1843), w której nowoczesny most przecina rzekę Ticino z podobną ukośną siłą.

Odbiór „Koleje dostarczyły Turnerowi nowego pola do popisu dla jego ekscentrycznego stylu" – pisał „The Times" po wystawie w Royal Academy. „Morning Chronicle" z 8 maja 1844 określił obraz jako najbardziej szalony i zarazem najwspanialszy spośród siedmiu płócien Turnera pokazanych tego roku. William Makepeace Thackeray, pisząc we „Fraser's Magazine" pod pseudonimem Michael Angelo Titmarsh, połączył podziw z parodystyczną analizą palety artysty: deszcz miał być według niego złożony z grudek brudnego kitu narzuconych na płótno kielnią, blask słońca – z gęstych plam żółcieni chromowej, cienie – z chłodnych tonów karminu, a ogień w palenisku parowozu, mimo że wygląda na czerwony, mógł zdaniem recenzenta zostać namalowany kobaltem i zielenią groszkową. Ten satyryczny opis bywa błędnie cytowany jako rzeczowa charakterystyka techniki Turnera.

Ruskin, mimo wieloletniej roli głównego apologety artysty, nie poświęcił obrazowi ani jednego zdania w swoich pismach;