Jakiś czas później dowiaduje się, że Baszkirowie, mający ziemi pod dostatkiem, sprzedają grunt. Udaje się do nich z prezentami i propozycją kupna. Okazuje się, że ich oferta jest nietypowa. Za cenę tysiąca rubli, Pachom może zagarnąć tyle ziemi ile zdoła obejść w ciągu jednego dnia. Jeśli jednak do końca dnia nie zdoła wrócić do miejsca, z którego wyszedł - przepada i jego ziemia i pieniądze. Pachom przystał na tę ofertę i był zachwycony, gdyż liczył na to, że zagarnie obszar, który uczyni go bogatym. Spokój zakłócił mu tylko koszmarny sen, widział w nim siebie martwego u stóp diabła, który się śmiał.
Następnego dnia z samego rana rozpoczął obchód i zaznaczanie pola. Wkrótce jednak zorientował się, że odszedł daleko od punktu wyjścia i może nie zdążyć wrócić przed zachodem słońca. Rozpoczął więc bieg z powrotem. Słońce z wolna zachodziło, jednak Pachom widział już dopingujących go Baszkirów – był blisko celu. Dobiegł do nich – ci zaczęli gratulować mu sukcesu, jednak Pachom padł z wyczerpania. Okazało się, że nie żyje.
Zmarłego z wyczerpania Pachoma jego sługa grzebie w zwykłym grobie o zaledwie dwóch metrach długości – ironicznie odpowiadając na pytanie postawione w tytule opowiadania.
Bibliografia Lew Tołstoj Opowiadania i nowele, wyd. Ossolineum, Warszawa 1985 (wstęp Ryszard Łużny)
Kategoria:Rosyjskie opowiadania Kategoria:Opowiadania Lwa Tołstoja Kategoria:Utwory literackie z 1886