Walentym Jasicą wikariuszem miejscowym ze sztandarami, świątecznie ubrani udali się na kilku wozach dla powitania Najdostojniejszej Pary pod Kraków na wały kolejowe, gdzie się ustawili przy przejeździe z Zielonek do Krowodrzy. Na paręset kroków od orszaku pociąg zwolnił i przejeżdżał bardzo powoli około ustawionej długim szeregiem wzdłuż drogi kolejowej młodzieży szkolnej kilkunastu szkół i parafian sąsiednich. W przejeździe Najdostojniejsza para Arcyksiążęca za oddawane jej hołdy dziękowała i wzajemnie się niezliczone razy kłaniała. Na prawym skrzydle orszaku stanął p. Stanisław Szarek nauczyciel z Raciborowic ubrany po krakowsku na dzielnym koniu, a gdy go już pociąg mijał wyciągniętym galopem jechał parę set kroków około pociągu z wzniesioną krakuską w górę, co się Najdonioślejszej Parze tak spodobało, że Następca tronu, wzniósł nawet swój kapelusz w górę mówiąc: „Brawo krakus!”. Najdostojniejsza zaś jego małżonka oprócz ukłonów głową wyraziła swe zadowolenie gestykulacją rąk. Po przejechaniu pociągu z Najdostojniejszymi gośćmi zawiózł nauczyciel dziatwę do Krakowa, oprowadzał ją po mieście celem pokazania jej przybranego miasta.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Stanisław Szarek · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.