Wiadomo, że wyprawa (zaledwie ośmiu ludzi) powróciła do Europy w roku 1363 lub 1364. Relację z wyprawy – Inventio Fortunate – sporządził uczestniczący w niej ksiądz i choć została odnotowana w kilku średniowiecznych dokumentach, nie dotrwała do naszych czasów. Dlatego też nie ma żadnych dowodów na to, że ekspedycja Knutsona kiedykolwiek udała się do Ameryki. Zwolennicy autentyczności kamienia opierali swoje przypuszczenia na skandynawskich podróżnikach, którzy rzekami przez Morze Bałtyckie pływali do Stambułu. Dlatego uznali, że wikingowie w podobny sposób mogli dopłynąć do Minnesoty. Jednakże jak zauważył już George Flom zignorowano tutaj fakt, że innych łodzi używano do podróży morskich i innych do przemieszczania się rzekami. Małe łodzie rzeczne po prostu nie nadawały się do wypraw na otwartym morzu.

Inne poszlaki Na brzegu jeziora Cormorant w hrabstwie Becker, przez które miała prowadzić droga wodna wikingów, odnaleziono trzy głazy z trójkątnym dziurami. Pojawiły się głosy, że bardzo przypominają one te, których używano do cumowania w XIV-wiecznej Norwegii. Kilka podobnych odnalazł również Holand niedaleko miejsca, gdzie odkryto kamień.