Nigdy nie widząc kamienia i znając jedynie przepisany z błędami tekst inskrypcji dokonał tłumaczenia, uznał za fałszerstwo i rozesłał kopie do uczonych w Szwecji i Danii. Ostatnich czterech run (daty) nikt jeszcze nie odczytał, więc uznano powszechnie, że zapis jest nieprawdziwy, bowiem Szwedzi i Norwegowie byli sobie w czasach wikingów wrogami.

W 1907 kamień nabył za 10 dolarów Hjalmar Holand, doktorant z University of Wisconsin, który zainteresował nim innych badaczy, w tym lingwistę George’a T. Floma i geologa Newtona Horace’a Winchella. Ci wydali swoją opinię w roku 1910. Winchell na podstawie badań dendrochronologicznych oraz zeznań świadków oszacował wiek ściętego drzewa, pod którym znaleziono kamień na 30-40 lat. Ustalił także, że pobliskie tereny nie były zasiedlone do 1858 roku, a do 1867 osadnictwo na nich było mocno ograniczone z powodu wojny secesyjnej. Pojawiły się jednak pogłoski, że najlepsze ziemie w okolicy osady zostały już przed 1867 r. zajęte przez mieszaninę szwedzkich, norweskich i jankeskich osadników. Na podstawie erozji powierzchni kamienia i wyrytego na nim tekstu Winchell wywnioskował również, że liczy on co najmniej 500 lat. Z kolei Flom odkrył ewidentną rozbieżność między runami z inskrypcji a tymi których używano w XIV wieku.