W latach 2007–2012 liczba ludzi niereligijnych wzrosła o 20%. 48% Amerykanów stwierdziło (spośród 4000 badanych), że jest to złe zjawisko, 39% że nie powoduje żadnej różnicy. Prawie jedna piąta badanych (19%) określających siebie jako niereligijni oceniła zjawisko wzrostu jako złe, 1/4 jako dobre (24%), a ponad połowa (55%), że nie powoduje żadnej różnicy. Największy procent negatywnych ocen tego zjawiska pada ze strony białych ewangelikalnych chrześcijan (78%). Wśród hiszpańsko-języcznych katolików 36% oceniło to zjawisko jako złe.

Według badań z roku 2012 20% białych, 16% latynosów i 15% Afroamerykanów nie było związanych z żadną religią.

Niewiara wśród naukowców Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. Według badań statystycznych z 1914 odsetek naukowców w USA negujących bądź wątpiących w istnienie Boga wynosił 58%, podczas gdy wśród naukowców „wybitnych” odsetek ten wynosił 70%. W takich samych badaniach statystycznych powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%. Wpływ „wybitności” albo jej brak na religijność został dalej zbadany w 1998 roku.