Wisiał tam wtedy szyld:
Powodem tych zmian było poderwanie bytu zajazdu w wyniku uruchomienia w 1877 roku Kolei Nadwiślańskiej i zbudowania kolejki wąskotorowej od mostu Kierbedzia przez Wawer ostatecznie aż do Karczewa oraz przeobrażenia społeczno-ekonomiczne po odzyskaniu niepodległości.
W okresie międzywojennym planowano też ulokować na terenie austerii zarząd gminy Wawer, salę widowiskowo-zebraniową, muzeum pamiątek powstańczych. Towarzystwo Przyjaciół Grochowa starało się o uznanie zabytkowego charakteru budynku. Wojskowe Biuro Historyczne zgodziło się, że w karczmie przebywał Szembek i według wszelkiego prawdopodobieństwa Skrzynecki oraz że uznanie karczmy za zabytek jest nader wskazane.
Podczas okupacji hitlerowskiej udało się te plany częściowo zrealizować – powstało tutaj konspiracyjne Muzeum Wawerskie, w którym zgromadzono różne pamiątki, zwłaszcza z okresu powstań listopadowego i styczniowego. Pod koniec II wojny światowej, gdy późnym latem 1944 roku zbliżyła się linia frontu, budynek został ograbiony, potem nawet zginęły lub uległy zniszczeniu ukryte wcześniej eksponaty.