Zaminowanie W działaniach bojowych prowadzonych na obszarze Polski w drugiej połowie 1944 roku i później, obie walczące strony, zarówno Wehrmacht, jak i Armia Czerwona, stosowały na szeroką skalę różnego rodzaju zapory minowe. Zakładały je zawczasu i w toku walki, w lecie i zimą, w różnych warunkach terenowych i klimatycznych, z zastosowaniem wielu systemów minowania oraz prawie wszystkich posiadanych rodzajów i typów min. Najsilniej minowany był zawsze przedni skraj obrony i pierwsza jego pozycja przez wojska obu armii wówczas, gdy znajdowały się w obronie przez dłuższy czas. Występowały tam przeważnie ciągłe pasy pól minowych lub ich odcinki. W głębi obrony, minowano przede wszystkim punkty oporu na przewidywanych kierunkach natarcia oraz drogi.

Przedni skraj obrony na przyczółku baranowsko-sandomierskim, po obu stronach którego założono pola minowe o dużym nasyceniu i gęstości, przebiegał od Zawichostu przez tereny na południe od Opatowa, dalej przez Baćkowice, Łagów, Raków, Szydłów, Stopnicę, do wsi Rataje nad Wisłą. Niemcy, spodziewając się wyjścia głównego uderzenia wojsk radzieckich z przyczółka, założyli w jego rejonie zapory minowe na dogodnych do prowadzenia natarcia kierunkach, do 6000 min na kilometr frontu.