Ze Szpingerem skontaktował się w tym czasie Rudolf Wegner, którego poznańskie Wydawnictwo Polskie zostało także zajęte przez Niemców, a książki przeznaczone na przemiał. Pomimo wielkich trudności i ryzyka, Szpinger zdołał zorganizować kolejną operację wywozu książek do Warszawy. Był to także bardzo duży transport, około 300 ton książek i papieru. Swą bezinteresowną pomocą zdobył uznanie i przyjaźń Wegnera, który mianował go kierownikiem wydawnictwa i udzielił pełnomocnictwa do prowadzenia wszelkich spraw. 13 lipca 1941 roku Rudolf Wegner zmarł na zawał serca. Wydawnictwo przejęły żona Wanda i córka Irena Rybotycka, a kierował nim nadal Szpinger, który między innymi zakończył rozmowy z Marią Rodziewiczówną, uzyskując dla Wydawnictwa Polskiego wyłączność na wydawanie jej dzieł.

W trakcie powstania warszawskiego książki z magazynów wydawnictwa Wegnera uległy całkowitemu zniszczeniu. Szpinger czas powstania spędził w Warszawie jako cywil. Po jego upadku rodzina Szpingerów została aresztowana i wywieziona do Sędziszowa, skąd transport uchodźców został przygarnięty przez gospodarzy z okolicznych wsi. Stamtąd Szpingerowie ponownie przenieśli się do Krakowa.