Na skutek ran i chorób, wyczerpania, prymitywnych warunków bytowych oraz z rąk strażników poniosło śmierć od kilkuset do kilku tysięcy osadzonych. Dziesiątki tysięcy ludzi po krótkim pobycie w obozie wywieziono na roboty przymusowe w głąb Rzeszy lub zesłano do obozów koncentracyjnych. Kilkaset tysięcy osób niezdolnych do pracy (chorych, starców, dzieci, kobiety) Niemcy wysiedlili natomiast na tereny Generalnego Gubernatorstwa i pozostawili bez jakichkolwiek środków do życia. Polskie Państwo Podziemne, legalnie działające instytucje charytatywne (RGO, PCK) oraz Kościół katolicki zorganizowały zakrojoną na szeroką skalę akcję pomocy więźniom Dulagu 121, w którą masowo włączyła się ludność Pruszkowa oraz okolicznych miejscowości. Dzięki tym działaniom udało się ocalić życie tysiącom wygnańców.