Mieszkańcy wówczas nie ucierpieli, gdyż zdołali schronić się na przedmieściach. W rezultacie kolejnych podbojów, cała Palestyna znalazła się pod panowaniem egipskim. Ibrahim Pasza przygotowywał się dalej do wkroczenia na terytorium Turcji, czym zagroziłby Konstantynopolowi. Do prowadzenia wojny potrzebował jednak silnej armii. W owym czasie tradycyjne armie składały się z wojsk najemnych, niewolników oraz członków kasty wojowników. Dla utrzymania dużej armii, Egipcjanie potrzebowali jednak dużych środków finansowych. Z tego powodu, Ibrahim Pasza nałożył na zdobyte tereny Palestyny wysokie podatki. Wywołało to wzrost niezadowolenia społecznego. Ludność arabska Palestyny i Syrii w większości uważała siebie za poddanych Imperium osmańskiego. Podbój egipski rozbudził w nich patriotyzm osmański. Gdy władze egipskie ogłosiły przymusowy pobór do wojska, stało się to powodem do wybuchu chłopskiego buntu. Chłopi wierzyli bowiem, że pobór do armii oznacza dla każdego z nich wyrok śmierci. W ten sposób 19 maja 1834 roku wybuchło arabskie powstanie w Palestynie. Na jego czele stanęli członkowie najważniejszych arabskich klanów w Jerozolimie, Jafie, Nablusie i Hebronie. Prości arabscy chłopi szybko zorientowali się, że Żydzi i chrześcijanie są łatwymi celami ataków oraz grabieży. Z tego powodu doszło do pogromu w Safedzie (1834).