Katastrofa kolejowa w Poznaniu na Jeżycach – katastrofa kolejowa, która miała miejsce 15 grudnia 1933 roku na linii kolejowej nr 351 pomiędzy obecnym posterunkiem odgałęźnym POD (dawniej Poznań Jeżyce) a stacją Poznań Główny, w pobliżu wiaduktu nad ul. Jasną (Roosevelta)/Libelta. Była największą katastrofą kolejową w Polsce lat 30. XX wieku.
Przebieg wydarzeń O godzinie 7:27 pociąg osobowy nr 1522 z Rogoźna został zatrzymany przed semaforem wjazdowym na stację Poznań Główny (powodem było zamarznięcie zwrotnic). Na ten sam odstęp wjechał za nim opóźniony pociąg osobowy nr 4132 z Wronek (według komunikatu dyrekcji kolei Drawskiego Młyna), który nie powinien się tam znaleźć. Wpuścił go nastawniczy z Jeżyc, Franciszek Wawrzyniak, sądząc, że urządzenia automatyczne (blokada) przestały działać wskutek zamarznięcia. Zerwał więc plombę semafora wjazdowego na odcinek do Poznania Głównego, nie upewniając się, czy jest on wolny. Maszynista pociągu z Wronek miał bardzo ograniczoną widoczność z uwagi na mgłę i parę z parowozu. Nie zauważył w tej sytuacji pociągu z Rogoźna i wjechał w jego tył. W wyniku uderzenia trzy wagony pociągu 1522 spadły z wysokiego nasypu linii na Jeżycach, a inne zawisły na wale. Ostatni z wagonów uległ rozpołowieniu. Na miejscu zginęły dwie osoby, a dalszych sześć zmarło w szpitalu.