Dla Kałasznikowa próby zakończyły się niepowodzeniem. Planowano nawet jego konstrukcję wykluczyć z dalszych etapów konkursu. Pomogła interwencja kolegów z Naukowo-Badawczego Poligonu Broni Strzeleckiej, którzy uznali użyty sposób ryglowania broni za najbardziej perspektywiczny. W rezultacie zalecono mu dokonanie poprawek w konstrukcji komory zamkowej i mechanizmu spustowego, poprawę funkcjonowania spustu w trybie samoczynnym. Zlecono też przeniesienie rękojeści napinania, bezpiecznika i przełącznika rodzaju ognia na prawą stronę broni.
Widząc zbliżającą się porażkę, Zajcew postanowił uciec się do podstępu, który był ewidentnym złamaniem warunków konkursu. Namówił do tego Kałasznikowa. W rezultacie do następnego etapu przedstawiono broń o całkowicie zmienionej konstrukcji. Praktycznie był to zupełnie nowy karabinek. Otrzymał on oznaczenie AK-47 nr 1. Po próbach fabrycznych i wprowadzeniu szeregu zmian, nadano mu oznaczenie fabryczne KB-P-580. Powstały trzy prototypy: AK-47 nr 2 i 3 z kolbą stałą, oraz AK-47 nr 4 z kolbą składaną. Mimo napiętych terminów, udało się dostarczyć prototypy na próby, które miały się odbyć w listopadzie 1947 r.