Od zakończenia wojny dla Beitza jednym z priorytetowych zadań było porozumienie z Polską. Od końca lat 50. XX wieku uczestniczył w Targach Poznańskich. Tam nawiązał kontakt z premierem Józefem Cyrankiewiczem, który wkrótce zaprosił go do Polski. 6 grudnia 1960 roku, za wiedzą kanclerza RFN Konrada Adenauera przyleciał do Warszawy. Ówczesny korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Hansjakob Stehle opisał tamto wydarzenie następująco: Takiego przyjęcia nie zgotowano po wojnie jeszcze żadnemu zachodnioniemieckiemu gościowiZmarł Berthold Beitz – przedsiębiorca i przyjaciel Polski [dostęp 2013-07-31]..
Działalność Beitza spotkała się z oporem w obu państwach. W RFN Beitza atakowały środowiska wypędzonych, zarzucając mu wspieranie czerwonego przemysłu zbrojeniowego, a dziennikarze nazwali go ambasadorem do zadań specjalnych. Jego misją interesował się również prezydent Stanów Zjednoczonych – John F. Kennedy.
Przełom w polsko-zachodnioniemieckich stosunkach mógł nadejść po utworzeniu w 1969 roku rządu Willy’ego Brandta. Beitz będąc jego wysłannikiem przekazał w tym samym roku Cyrankiewiczowi osobisty list kanclerza, który zawierał propozycję negocjacji.