Oddział płk. Garczyńskiego próbował wesprzeć Mielęckiego, ale od Dobrosołowa oddzielały go jezioro i bagna. Jedyną drogę stanowiła wąska grobla. Ową groblą wysłał dwa plutony jazdy, ale zostały ostrzelane z przodu i z boku przez Rosjan przez co zawróciły i poszły w rozsypkę. Wtedy Garczyński wysłał tyralierów przez grząskie bagna i głębokie rowy, aby wyparli Rosjan z zabudowań folwarcznych. Powstańcy na otwartym polu byli łatwym celem, więc po stracie wielu zabitych i rannych wycofali się. Mielęcki nie mogąc utrzymać się we wsi, cofnął się i oba oddziały uchodziły ku kordonowi, stale ścigane i oskrzydlane przez wroga. Dodatkowo zamieszanie pogłębił wybuch powstańczego wozu z prochem. Pozostawionych rannych powstańców Rosjanie dobili i ograbili z posiadanych rzeczyKrzysztof Gorczyca, Michał Górny, Krzysztof Płachciński, Szlakiem partii Kazimierza Mielęckiego 1863 – Studium Historyczno-Archeologiczne, Muzeum Okręgowe w Koninie, Konin 2022, s. 225–243, ISBN 978-83-60168-34-9.