Niektóre słynne elementy produkcji mogą jednak zostać zachowane z oryginału, jak na przykład choreografia Boba Fosse’a w musicalu Chicago.

W musicalu fabularnym najbardziej dramatyczne momenty wyraża się poprzez śpiew. Funkcjonuje zasada: „gdy emocje stają się zbyt silne, by je wypowiedzieć, zaśpiewaj; kiedy są zbyt silne, by je wyśpiewać, zatańcz.” W musicalu fabularnym piosenka jest skrojona dla danej postaci i jej pozycji dramaturgicznej; były jednakże okresy w historii musicalu (np. od 1890 do 1920 roku), kiedy integracja opowieści z muzyką była osłabiona. Krytyk New York Times, Ben Brantley określił ideał piosenki musicalowej recenzując wznowienie musicalu Gypsy z 2008 roku: „Piosenki są idealnie scalone z postaciami, zdarza się to w tych rzadkich momentach, kiedy musicalom udaje się sięgnąć celów, dla których w ogóle istnieją”Brantley, 2008.. Zwykle znacznie mniej słów wyśpiewuje się w trakcie 5-minutowej piosenki, niż pada ich w 5-minutowym dialogu. Jako że musical generalnie poświęca więcej czasu muzyce, niż dialogom, jest mniej czasu na rozwój dramatu w musicalu, niż w zwykłej sztuce o podobnym czasie trwania. Pisarze są więc zmuszeni dokonać trudnej sztuki rozwoju postaci i fabuły wewnątrz skompresowanej natury musicalu.