W okresie międzywojennym zyskał sławę jednego z najbardziej cenionych malarzy fresków synagogalnych, wskazywany także jako twórca nowego nurtu w tym malarstwie. Był autorem m.in. malunków naściennych w synagodze w Opatowie. Założył szkołę rysunku, a także pracował także jako nauczyciel rysunku w Gimnazjum Towarzystwa Żydowskich Szkół Średnich i Powszechnych w Częstochowie, by utrzymać powiększającą się rodzinę.
Przed wybuchem wojny mieszkał razem z żoną i dziećmi w Częstochowie przy ulicy Fabrycznej.
Po wybuchu II wojny światowej ukrywał się pod nazwiskiem Karol Baltazar Pękosławski w Warszawie udając niemowę, aby nie zwracać na siebie uwagi rosyjsko-żydowskim akcentem. Nie wrócił do Częstochowy, gdyż był tam powszechnie znany, co uniemożliwiało mu ukrycie się po „aryjskiej” stronie. Do Częstochowy z Opatowa wróciła jego żona z dwiema córkami, Itą i Tamarą, oraz synem Samuelem. Córki, wydane Niemcom przez jednego z sąsiadów, zginęły w obozie zagłady w Treblince. Wkrótce trafił tak również Samuel, któremu udało się stamtąd wydostać podczas buntu więźniów 2 sierpnia 1943.