Aby wykazać konkluzywną prawdziwość ostatniego zdania, trzeba byłoby wykazać, że wszystkie ciała zwiększają objętość gdy są podgrzewane. Tego jednak nie można zrobić. „Słaba” weryfikacja więc to taka, która wyznacza prawdopodobieństwo hipotezy (z każdym kolejnym potwierdzeniem jednostkowym prawdopodobieństwo rośnie), a nie jej ostateczne potwierdzenie.
Bezsensowność sądów etycznych Według Ayera sądy etyczne pozbawione są wartości faktualnej, niepodobna ich bowiem zweryfikować. Istnieją co prawda poglądy, które wiążą terminy etyczne z empirią, takie jak subiektywizm etyczny („jeśli ktoś mówi, że czyn jest dobry, oznacza to, że go aprobuje”) jak i utylitaryzm („to jest dobre, co jest powoduje lepszy bilans zysków i strat”). Stanowisko pierwsze Ayer odrzuca, ponieważ „człowiek, który przyznaje, że czasami aprobuje rzeczy, które są złe lub niewłaściwe nie jest ze sobą w sprzeczności”, zaś drugie gdyż „sądzimy, że nie jest wewnętrznie sprzecznym mówić, że czasami źle jest wykonywać czynność, która faktycznie lub możliwie przyczynia się do największego szczęścia, lub najlepszego bilansu pomiędzy przyjemnością i bólem (...)”. Dla Ayera sądy etyczne w rodzaju „kradzież pieniędzy jest zła” są tylko wyrażeniem uczuć w stosunku do danego czynu, a nie faktycznego sądu (a więc nawet nie sądu o uczuciach!).