Oficjalne rozkazy władców nie były jednak w stanie powstrzymać zrewoltowanych chłopów, którzy wdarli się do Aragonii w lipcu 1320 roku. Wówczas Jakub II wziął w osobistą opiekę Żydów i nakazał swoim urzędnikom, aby w jego imieniu zapewnili im bezpieczeństwo. Mimo to doszło do ataku na twierdzę Jaca (obecnie w granicach Hiszpanii) oraz do szczególnie dużego pogromu Żydów w Montclús, gdzie zamordowano 300 osób. Zirytowany działaniem chłopów król wysłał do spacyfikowania chłopów swojego młodszego syna, ks. Alfonsa. Ten ostatni kazał powiesić czterdziestu krzyżowców w miejscowości Huesca, a także odpowiedzialnych za wygnanie Żydów z Tudeli i Pampeluny.

Po rozprawieniu się z radykalnymi przywódcami zapał pozostałych do walki z niewiernymi wygasł i chłopi rozpierzchli się.

Skutki Krucjata nigdy nie dotarła do celu i nie wypełniła swojego zadania. Uczestnicy zrywu ostatecznie stali się buntownikami przeciwko władzy królewskiej oraz antysemitami. Wiązało się to z faktem, że Żydzi posiadali odmienne prawa i byli otoczeni królewską opieką.