Oprócz sukcesu militarnego, Rosjanie pragnęli także zyskać poparcie polityczne szlachty wielkopolskiej, co zamierzano osiągnąć bazując na ludziach przychylnych okupantowi, takich jak kasztelan poznański Józef Klemens Mielżyński, marszałek litewski Władysław Roch Gurowski, podkomorzy gnieźnieński Aleksander Gurowski i Kazimierz Raczyński. Zorganizowany w tym celu zjazd miał za zadanie potępić Konfederację i spowodować wycofanie się z niej przedstawicieli wielkopolskiej szlachty. Władza rosyjska miała także nadzieję, że obecni na zjeździe ujawnią miejsca przetrzymywania broni i magazynowania żywności dla barzan, jak również uregulują zaległe podatki.
Powyższe żądania wywołały silne protesty uczestników zjazdu, którym przewodził wojewoda sieradzki Leon Wojciech Opaliński. Ostatecznie Rönne zrezygnował z przymusu składania tzw. recesów (wystąpień) z Konfederacji i zgodził się na dobrowolność w tym zakresie (był świadom, że w przeciwnym wypadku zjazd zakończy się całkowitym niepowodzeniem). W związku z powyższym z szeregów konfederackich wystąpiło 190 szlachciców.