Taki obrót sprawy szczególnie dotknął Boormana, który był największym zwolennikiem wykorzystania motocykli tej marki.
Po odmowie ze strony KTM nie pozostało nic innego jak zgłosić się z planem wyprawy do BMW. Producent dostarczył ekipie turystyczne motocykle R1150GS Adventure. Motocykle zostały odpowiednio wyposażone, m.in. w kufry bagażowe, kamery, mikrofony, monitory podglądu z kamer czy system nawigacji GPS. Ten ostatni okazał się bardzo pomocny podczas podróży przez Mongolię i Syberię, gdzie często nie ma ani dróg ani odpowiedniego oznakowania.
Władze Problemy ze służbami celnymi zaczęły się już podczas przekraczania granicy czesko-słowackiej. Podczas wjazdu do Czech ekipa nie podstemplowała dokumentu, który poświadczał listę wartościowego sprzętu wwożonego na teren kraju. Podczas wyjazdu należało sprawdzić, czy lista zgadza się ze stanem faktycznym (drogi sprzęt mógł zostać sprzedany bez cła na terenie Czech, co jest niedozwolone). Prośby i perswazja nie pomogły. Dopiero po przekupieniu celników udało się przekroczyć granicę ze Słowacją. Podobny problem pojawił się na granicy słowacko-ukraińskiej. Strażnicy nalegali na pokazanie im oryginałów dokumentów motocykli, podczas gdy ekipa posiadała jedynie kserokopie.