W Sobiborze pełnił służbę w tzw. obozie II, a jego zadaniem było uśpić czujność Żydów prowadzonych do komór gazowych oraz zapewnić ich posłuszeństwo. Ubrany w biały kitel, który upodabniał go do lekarza, witał nowo przybyłe ofiary na terenie ogrodzonego placu-rozbieralni. Uprzejmym tonem wygłaszał przemówienie, zapewniając, że Sobibór jest jedynie obozem przejściowym, a Żydzi po niezbędnej kąpieli otrzymają z powrotem swoje ubrania i bagaże, po czym będą mogli kontynuować podróż na Wschód w celu podjęcia tam „produktywnej pracy”. Świadkowie wspominali, że potrafił być do tego stopnia przekonujący, że Żydzi nagradzali jego wystąpienie spontanicznym aplauzem, a nawet tańczyli i śpiewali z radości. W dalszej kolejności polecał ofiarom rozebrać się do naga oraz instruował jak powinny ułożyć ubranie i gdzie należy oddać pieniądze lub kosztowności. Mosze Bahir, jeden z ocalonych z Sobiboru, wspominał, że Michel „swoich służących traktował przyzwoicie, ofiary zaś w sposób bardzo brutalny”. Miał także zgromadzić w swej kwaterze znaczną liczbę zegarków, pierścionków i innych kosztowności zrabowanych zamordowanym Żydom.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Hermann Michel · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.