przyśpiesza tempo tańca. Nagle muzyka zmienia się. Zaczyna się „Zabawa w porywanie”. Pryska nastrój szczęśliwego upojenia i gwałtownie przekształca się w dzikie barbarzyństwo. Młodzi rozdzielają się znów na dwie grupy. Chłopcy stają naprzeciw dziewcząt i ruszają w ich kierunku, jakby zamierzali je napaść, ale w ostatniej chwili zatrzymują się. Rozpada się zwarty szyk i każdy młodzieniec unosi jedną z dziewcząt na stronę. Takie są wiosenne prawa prymitywnej natury. Czterech chłopców pozostaje. Zaczynają „Wiosenne korowody”. Wybierają cztery dziewczęta, biorą je na plecy i powoli tańczą, ciężko uginając się pod swym brzemieniem.
Korowód powiększa się, rośnie, stają w nim wszyscy młodzi. Teraz bębny ogłaszają rozpoczęcie „Walki między dwoma rywalizującymi plemionami”. To nowa zabawa, inscenizowana przez dwie grupy młodych mężczyzn w celu wyładowania energii, nagromadzonej w ich mięśniach podczas długich miesięcy zimowych. W trakcie zabawy pojawia się Starzec, który usiłuje powstrzymać rozhukaną młodzież. Powaga zwycięża. Wszyscy zwracają się w stronę Starca. Po krótkiej, pełnej napięcia ciszy padają na Ziemię, aby oddać jej cześć. W kulminacji poprzedzającej pauzę Strawinski użył m.in. kubańskiego instrumentu perkusyjnego guiro – po raz pierwszy w europejskiej partyturze orkiestrowej.