Poznane w ten sposób kobiety Landru zwabiał do domu w Paryżu, okradał, a następnie zabijał, paląc ich zwłoki w piecu. W latach 1914–1918 ofiarą zabójcy padło co najmniej 11 osób – 10 kobiet i małoletni syn jednej z ofiar. Skuteczne usuwanie zwłok przez Landru powodowało, że policja traktowała kobiety jako zaginione i po pewnym czasie przestawała ich szukać.
W 1919 siostra Célestine Buisson, jednej z ofiar Landru podjęła próbę odszukania mężczyzny, z którym umawiała się jej krewna. Nie znała personaliów mężczyzny, ale zapamiętała jego wygląd i wiedziała, gdzie mieszkał. Jej zeznania naprowadziły policję na trop Landru. Zabójca odmawiał składania zeznań, a policja po przekopaniu ogrodu wokół domu nie natrafiła na zwłoki i nie dysponowała dowodami, umożliwiającymi oskarżenie Landru. Jego aresztowanie umożliwiła dopiero analiza dokumentów, pozostawionych przez ofiary oraz ubrania ofiar, znalezione w domu zabójcy. W piecu znaleziono ślady krwi i włosyRobin Walz, Pulp Surrealism: Insolent Popular Culture in Early Twentieth-Century France, University of California Press 2000, s.80–81.