Połączył też chronologię biblijną z grecką i rzymską, ustalając na podstawie Drugiej Księgi Kronik (36, 21-22), że koniec niewoli babilońskiej i początek panowania króla perskiego Cyrusa miał miejsce w tym samym 4954 roku od stworzenia świata.

W swoich obliczeniach Sekstus wyszedł z założeń teologicznych. Przyjął mianowicie, że skoro Bóg stwarzał świat w ciągu sześciu dni, to świat stworzony będzie istniał również sześć dni, a że zgodnie z Psalmem 90 tysiąc lat w oczach Bożych jest jak jeden dzień, oznacza to, że przestanie istnieć w roku 6000. Z Septuaginty wynikało, że do Narodzenia Chrystusa świat istniał już od około 5500 lat. Sekstus i tu znalazł uzasadnienie teologiczne. Uznał, że Wcielenie musiało nastąpić w 5500 roku i stać się osią ostatniego dnia kosmicznego.

Dalsze ustalenia przeprowadził na podstawie wyników badań pisarzy chrześcijańskich próbujących wyliczyć datę Wielkanocy. Trudność polegała na tym, że Żydzi przy obliczaniu daty Paschy posługiwali się kalendarzem słonecznoksiężycowym liczącym 354 dni (12 miesięcy liczących 29 lub 30 dni) i korygowanym co dwa – trzy lata dodatkowym miesiącem, a chrześcijanie kalendarzem juliańskim o 11 dni dłuższym. Pod koniec II wieku pisarze chrześcijańscy przyjęli cykl ośmioletni pozwalający obliczać datę Wielkanocy.