Bank zaczął sprzedawać okolicznym chłopom wykupioną ziemię po cenie dwudziestokrotnie wyższej niż koszt zakupu, podczas gdy prawo zabraniało spekulacji w takich sytuacjach. Działania banku zaczęły budzić wówczas zainteresowania prasy, również władze pobliskiego Białegostoku zaczęły zgłaszać pretensje do ziem majątku Dojlidy. Bank usiłował wyciszyć sprawę i sprzedawać ziemię taniej, ale nadal nie znajdował chętnych. Cena była bowiem wciąż ośmiokrotnie wyższa niż rynkowa.
Afera 14 stycznia 1922 roku Okręgowy Urząd Ziemski w Białymstoku otrzymał wniosek o zatwierdzenie sprzedaży majątku księciu Jerzemu Rafałowi Lubomirskiemu. Kierownik urzędu nie zasięgnął jednak opinii przełożonych z Warszawy i po trzech dniach zezwolił na transakcję, której wartość wyniosła 160 mln marek polskich.
Transakcja wywołała gwałtowną reakcję mediów, a Naum Cuker złożył pozew zaskarżający transakcję. Sąd przychylił się do wniosku i wydał zakaz dalszej sprzedaży i eksploatacji lasów do czasu rozpatrzenia sprawy.
Afera była tematem burzliwej debaty sejmowej 4 kwietnia 1922 roku.