Po tej klęsce Hiszam osobiście stanął na czele armii by bronić przed Bizantyńczykami Malatyi, jednak wszelka myśl o podbojach w Azji Mniejszej musiała zostać porzucona.

W Azji Środkowej po śmierci jej zdobywcy Kutajby ibn Muslima w roku 715 Arabowie znajdowali się w defensywie, z trudem opierając się naporowi tureckich Türgeszów. W Mawarannahrze Turcy połączyli swoje siły z sogdyjskimi powstańcami i "do roku 728 jedynymi miejscami w dolinie rzeki Zarafszan, które pozostały w rękach muzułmańskich, były wielkie warowne miasto w Samarkandzie i mniejsze ufortyfikowane miasteczka Dabusijja i Kamardża [...] De facto utracono nawet Bucharę". W roku 731 nowy namiestnik Chorasanu, Dżunajd ibn Abd ar-Rahman al-Murri, poniósł dotkliwą klęskę walcząc z Türgeszami w tzw. Bitwie przełęczy i Arabowie z trudem utrzymali Samarkandę. Ich sytuacja jeszcze się pogorszyła, kiedy w roku 734 część arabskich wojowników pod wodzą niejakiego Harisa ibn Surajdża zbuntowała się przeciwko władzy namiestników. "Lata rewolty Harisa (734 - 736) oznaczają największy kryzys w dziejach arabskiego podboju Transoksani. Wydaje się, że utracono wszystkie terytoria za rzeką [tj. Amu-darią] z wyjątkiem Kesz.