Wraz z innymi członkami grupy łączności powierzono mu zbieranie danych o stałych urządzeniach radiowych okupanta oraz zabezpieczenie lotniczego sprzętu radiowego przy opanowywaniu terenu w ramach trwającej Akcji „Burza”.

W powstaniu warszawskim z Marymontu przedostał się na Stare Miasto, gdzie jako radiotelegrafista „Grupy Północ” wraz z Władysławem Hauptmanem pracowali na radiostacjach „Wanda 316” oraz „Wanda 97”. Współdziałał z cichociemnymi, w tym jego dawnym przełożonym z Dywizjonu 309 a obecnym szefem referatu łączności „Grupy Północ” kapitanem Sawickim oraz jego zastępcą kapitanem Tadeuszem Burdzińskim ps. Malina. Po upadku Starego Miasta przedostał się kanałami wraz z kapitanem Sawickim na Śródmieście Południowe. Od około piątego września był radiotelegrafistą radiostacji Wydziału Lotnictwa „Bociany”, zlokalizowanej przy ul. Wilczej 9a operowanej przez czterech Cichociemnych. Według wspomnień łączniczki Krystyny Mazurek ps. Ewa była to jedyna centrala w czasie powstania, która miała kontakt z Londynem.