Należeli oni do kręgu Mecenasa, który skupił wokół siebie najwybitniejsze talenty literackie i potrafił wyzyskać je dla polityki Oktawiana. Oni też pierwsi poznali się na talencie młodego kolegi.

Co prawda Horacy próbował już swoich sił w poezji, pisząc w Atenach zaginione wiersze po grecku, ale jako poeta łaciński debiutował przed gronem przyjaciół w Rzymie, około roku 40. Za jego najstarsze utwory uchodzą dwie epody – jedna wyrażająca niepokój o losy ojczyzny (uszeregowaną później jako Epoda XVI) oraz druga, ostrzegająca przed grozą kolejnej wojny domowej (Epoda VII).

Do domu Mecenasa wprowadzili Horacego Wergiliusz i Wariusz wiosną 38 roku. W pałacu na Eskwilinie Horacy przedstawił się Mecenasowi, mówiąc krótko o sobie. Jak wspominał po latach, miał powiedzieć więcej, lecz z nieśmiałości głos uwiązł mu w krtani. Dopiero po dziewięciu miesiącach Mecenas wezwał go ponownie, co dało początek ich długoletniej przyjaźni. Podobne usposobienie, niezbyt dobry stan zdrowia, ten sam stosunek do życia, takie same poglądy potężnego Mecenasa i chudego literata sprawiły, że ich przyjaźń była trwała. Po kilku latach nie mogli już żyć bez siebie. Mecenas wyznał w jednym z utworów, że kocha Horacego całym jestestwem, a w testamencie polecił go szczególnej pamięci Augusta.