Trzy zespoły przystępowały do ostatniej kolejki z sześcioma punktami za trzy zwycięstwa i porażkę – uszeregowane według ówczesnej różnicy punktów były to Anglia, Irlandia i Walia. Zwycięstwo którejkolwiek z nich przy porażce pozostałych dawało jej zwycięstwo w turnieju, w przypadku gdy zwycięstwa odniosłyby dwie lub wszystkie trzy, o tytule decydowałaby różnica punktów, a przy braku rozstrzygnięcia większa liczba zdobytych przyłożeń. Czysto matematyczne szanse zachowali też Francuzi, którym do triumfu potrzebne byłoby ośmiopunktowe zwycięstwo nad Anglią przy porażkach pozostałych dwóch faworytów.

Podobnie jak w poprzedniej edycji sprawa tytułu rozstrzygnęła się dopiero w ostatnim meczu zawodów. Widzowie w finałowym dniu obejrzeli trzy emocjonujące pojedynki, które pobiły kilka rekordów turnieju – w tym dla największej liczby punktów (221) i przyłożeń (27) w jednej kolejce. Swoje pretensje do końcowego triumfu zgłosili Walijczycy, którzy przystępowali do meczu z Włochami z najsłabszym bilansem spośród trójki faworytów. Mimo zaledwie jednopunktowego prowadzenia do przerwy, w drugiej zdobyli aż siedem przyłożeń, w tym hat-trick George’a Northa, czym ustawili pułap dla Irlandczyków na wygraną ponad dwudziestoma punktami.