Na początku 1938 skierowany do Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie, gdzie ukończył z wynikiem pozytywnym VII kurs dla dowódców kompanii. Powrócił do swego macierzystego 27 pułku piechoty z nominacją na stanowisko dowódcy 1 kompanii I baonu.

Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 w szeregach 27 pp, dowodzonego przez ppłk. B. Panka, w składzie 7 Dywizji Piechoty gen. Janusza Gąsiorowskiego. Dowodził 6 kompanią II baonu. Walczył z wrogiem pod Lublińcem i w rejonie Częstochowy. Podczas walk w rejonie Złotego Potoku odznaczył się męstwem i odwagą. Podczas silnego uderzenia Niemców swym opanowaniem i dzielną podstawą wyprowadził swoją kompanię z okrążenia, ponosząc stosunkowo niskie straty, sam ratował się brawurowym atakiem granatami, tracąc konia. Dowodził czołem 27 pp i przebił się przez linie nieprzyjaciela. Dalszy szlak bojowy prowadził w rejon Szydłowca na wschód. Wraz z grupą żołnierzy i oficerów dotarł w rejon Kowla na Wołyniu.